To tak dla odmiany napiszę o... szkole. Haha, żadna odmiana, ale niestety nie mam za bardzo o czym pisać.
Więc w gimnazjum miałam bardzo, bardzo dobre oceny, zawsze miałam 5 na koniec roku. Wiedziałam, że w liceum będzie trudniej, że będę miała gorsze oceny i właśnie tak jest. już mam dwie 2 i około pięć 3, no ale nie mam ani jednej 1 z czego jestem bardzo zadowolona i tak dla porównania to mam dziesięć 5 i jedną 6. *.*
To teraz mogę napisać o czymś, o czym bardzo często myślę. Mianowicie jakie przedmioty rozszerzone mam zdawać na maturze i na jakie studia chcę iść. Kiedyś chciałam iść na studia lekarskie, na geriatrię, (lekarz od osób starszych) ale teraz już nie wiem, bo przestało mi się to tak jakby podobać, nie wiem czy mogę tak napisać, no ale trudno. Myślałam też o psychologii, myślę o tym od bardzo długiego czasu, tak od około 1 klasy gimnazjum. A z maturą to na pewno piszę rozszerzoną biologię i chemię ( no w końcu biol-chem ;p) i angielski (bo moja pani byłaby wściekła... a tak naprawdę to po prostu chcę napisać) i teraz najgorsze, bo nad tym się zastanawiam, a jest to polski. Więc od zawsze jakoś tak lubiłam polski, lubiłam wszystkie rzeczy pisać itd. i mogłoby mi się to przydać jakbym chciała iść na psychologię.
A ta piosenka leciała w radiu jak zaczynałam pisać i teraz chodzi mi po głowie. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz