czwartek, 13 listopada 2014

Obiecany nowy post

A więc mogę powiedzieć, że wykrakałam. Zostaje w domu, bo okropnie się czuję i jest mi niedobrze. No ale nie ważne, nie będę wam pisać o tym co mi jest. ;)

To tak dla odmiany napiszę o... szkole. Haha, żadna odmiana, ale niestety nie mam za bardzo o czym pisać.

Więc w gimnazjum miałam bardzo, bardzo dobre oceny, zawsze miałam 5 na koniec roku. Wiedziałam, że w liceum będzie trudniej, że będę miała gorsze oceny i właśnie tak jest. już mam dwie 2 i około pięć 3, no ale nie mam ani jednej 1 z czego jestem bardzo zadowolona i tak dla porównania to mam dziesięć 5 i jedną 6. *.*
To teraz mogę napisać o czymś, o czym bardzo często myślę. Mianowicie jakie przedmioty rozszerzone mam zdawać na maturze i na jakie studia chcę iść. Kiedyś chciałam iść na studia lekarskie, na geriatrię, (lekarz od osób starszych) ale teraz już nie wiem, bo przestało mi się to tak jakby podobać, nie wiem czy mogę tak napisać, no ale trudno. Myślałam też o psychologii, myślę o tym od bardzo długiego czasu, tak od około 1 klasy gimnazjum. A z maturą to na pewno piszę rozszerzoną biologię i chemię ( no w końcu biol-chem ;p) i angielski (bo moja pani byłaby wściekła... a tak naprawdę to po prostu chcę napisać) i teraz najgorsze, bo nad tym się zastanawiam, a jest to polski. Więc od zawsze jakoś tak lubiłam polski, lubiłam wszystkie rzeczy pisać itd. i mogłoby mi się to przydać jakbym chciała iść na psychologię.


A ta piosenka leciała w radiu jak zaczynałam pisać i teraz chodzi mi po głowie. ;)


środa, 12 listopada 2014

Szkoła, szkoła, szkoła...

Ostatnio nic u mnie się nie dzieje, cały czas tylko szkoła i szkoła. Jednak ten czas spędzony w klasie jest bardzo fajny... Nie sądziłam, że kiedykolwiek tak powiem, ale taka jest prawda. Coraz bardziej lubię osoby z mojej nowej klasy i nauczycieli. Pomimo, że jeszcze ich za dobrze nie znam.
Np. w mojej nowej klasie jest coś wspaniałego, chociaż nie wiem jak długo to potrwa, no ale na razie jest. Więc kiedy ktoś ma urodziny wszyscy, całą klasą się składamy i kupujemy tej osobie prezent i zazwyczaj jakieś ciasto. Moim zdaniem jest to bardzo, bardzo miłe, chociaż może troszkę sztuczne, zależy jak kto na to patrzy... Niestety, ja mam urodziny w wakacje. ;p

Ostatnio, w Halloween spotkałam się z moimi koleżankami z gimnazjum. Oglądałyśmy horror, niestety bardzo nie lubię horrorów, no ale czego nie robi się dla koleżanek. Niestety oglądanie filmu zajęło nam cały czas i nawet nie porozmawiałyśmy, a jestem bardzo ciekawa jak jest u nich w szkole. Chociaż z drugiej strony cieszę się, że nie spędziłyśmy całego czasu na gadaniu, bo one wszystkie chodzą do jednego liceum i kiedy mówią o kimś (nauczycielu, uczniu) to wszystkie wiedzą o kogo chodzi, jaka ta osoba jest, tylko nie ja. Ale trudno, wiedziałam, że tak będzie kiedy wybiorę inną szkołę. Chociaż muszę jeszcze raz to podkreślić, jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru.

Jeszcze odnośnie nowej klasy. Uwielbiam tych ludzi, chociaż, nie wiem czy już to pisałam, stworzyły się "grupki", ale tak jest zawsze i jeszcze dodatkowo uwielbiam osoby z mojej "grupy". Tak trochę zachowujemy się jakbyśmy się już od dawna znały, cały czas sobie dokuczamy, oczywiście na żarty, to jest wspaniałe! A  miałam tak wielkie obawy kiedy szłam do tej szkoły...



I tak jeszcze dodatkowo to chyba jestem chora... :c jeśli nie pójdę jakoś do szkoły to postaram się jeszcze coś napisać.