Więc jestem teraz w 1 klasie liceum! Ogromna zmiana, jestem w innej szkole, bez moich przyjaciółek. Ale teraz opowiem bardziej szczegółowo, więc... Kiedy byłam jeszcze w 3 gimnazjum były organizowane różne dni otwarte w różnych liceach, byłam w wielu, jednak po jednym z dni otwartych w jednym liceum stwierdziłam, że ta szkoła jest wspaniała i chciałabym tu chodzić. Jednak wszystkie moje koleżanki wybrały inną szkołę, lepszą. Po długich rozmowach z rodzicami i samodzielnych rozważaniach zdecydowałam, że jako pierwsze liceum wybiorę to lepsze, gdzie chciały iść wszystkie moje koleżanki, jako drugie to wspaniałe liceum, do którego bardzo chciałam iść po dniu otwartym, a jako trzecie dość słabe liceum, żeby potem nie było problemów jakbym się nie dostała do pierwszych dwóch. No więc nie dostałam się do tego liceum gdzie szły wszystkie moje koleżanki, ale za to dostałam się do tego drugiego. Długo rozmawiałam z rodzicami i myślałam o tym czy pisać odwołanie jednak wspólnie stwierdziliśmy, że nie, ponieważ od początku bardzo chciałam iść do tego liceum, a odłączenie się od koleżanek może mi bardzo pomóc z moją ogromną nieśmiałością. Kiedy zaniosłam już papiery do tego liceum, czyli oficjalnie potwierdziłam wolę nauki w tym liceum, zaczęły się wątpliwości. Byłam przerażona, myślałam, że moja nowa klasa będzie okropna, że nikogo nie poznam, że to był największy błąd mojego życia. Jednak jak się okazało to była najlepsza decyzja w moim życiu! Po pierwsze: zauważyłam w sobie zmianę. Już nie jestem aż taka nieśmiała i cicha (nadal jestem, ale nie tak bardzo jak w gimnazjum), bardziej wieżę w siebie i w swoje możliwości. Po drugie: mam WSPANIAŁĄ klasę, a na wycieczce, która była już 2 września, poznałam wiele osób i wcale nie było tak jak myślałam, że z nikt nie będzie chciał byś ze mną w pokoju, że będę cały czas sama, było odwrotnie, cały czas spędzałam z nowymi koleżankami. Może nie mam najlepszej przyjaciółki, ale w sumie w gimnazjum też nie miałam. Po trzecie: poznałam wielu wspaniałych ludzi, a po czwarte: moja koleżanka, która poszła do tamtej szkoły z resztą osób cały czas się z nimi kłóci i mówi, że ma okropną klasę, a byłaby to moja klasa gdybym napisała odwołanie.
Więc uważam, że podjęłam wspaniałą decyzję i mimo, że kosztowało mnie to naprawdę dużo stresu, gdybym miała jeszcze raz wybierać, wybrałabym tak samo.
Minął niecały miesiąc szkoły, a już czuję jakbym znała tych ludzi co najmniej pół roku, już się do nich przyzwyczaiłam.
A tak w ogóle to jestem w biol - chemie ♥

